środa, 24 sierpnia 2016

Jak zrobić stół :) DIY

Najprawdziwszy, jadalniany stół... pewnego razu zrobiła kobieta. Siódme poty wylała, bo miał być dla najbliższych. Wykonany z ogromnym serduchem. Obecnie już go nie ma, nie powiem dlaczego... ale szepnę słówko, jak wykonać podobny. Polecam zakasać rękawy i podjąć nie lada wyzwanie. Nie twierdzę że łatwo, lekko i przyjemnie :) ale efekt jest wart wszelkich poświęceń. Był dokładnie taki jak chciałam, jaki sobie wymarzyłam. Do aranżacji ze stołem z a'la wiejskim blatem na Pintereście, wzdychałam namiętnie długi czas, postanowiłam... że choćby nie wiem co, to ja sobie taki mebel wystrugam :)



Punkt pierwszy: wycieczka do Castoramy po materiały :) niezbędne do wykonania stołu okazały się:

- kantówki: 7 szt. na blat, 4 nogi (o wymiarach 6x6 cm, znalezione na dziale ogrodowym), 4 podblatowe  - łączące nogi stołu) oraz dwie mniejsze listewki łączące spód blatu. 
- szlifierka,
- wiertarko - wkrętarka,
- wyrzynarka,
- miarka,
- ekierka budowlana,
- wkręty,
- 8 szt. dużych kątowników oraz ok 15 malutkich do ustabilizowania nóg,
- taśma malarska,
- pędzel do malowania,
- biała farba - w moim przypadku Americana Decor Chalky Paint,
- wosk Annie Sloan Dark Wax, opcjonalnie dowolna bejca do drewna,
- bawełniane ściereczki do nakładania wosku oraz gumowe rękawiczki.

Pomocny okazał się wstępny projekt, dobrze jest wszystko obliczyć, pomierzyć i rozrysować. Ja zdecydowałam się na wymiary 150 cmx83cm, aby stół służył nie tylko na co dzień, ale i również aby sprawdził się na przyjęcie gości. 
Wszystkie drewniane elementy należy koniecznie przeszlifować z każdej strony i przyciąć je do odpowiednich długości.


Przy skracaniu kantówek sprawdziła się widoczna poniżej metoda na wyznaczenie kąta prostego, choć pomimo wszystko, nie wychodziło całkiem idealnie. Wyrzynarka jest bardzo czuła na każde drżenie ręki, niemal za każdym razem zdarzają się omsknięcia, to nieuniknione. Mnie osobiście to nie przeszkadza, lekkie niedociągnięcia dodają mebelkowi uroku :) 


Układamy kantówki na podłodze do góry nogami. Dwiema listewkami zbijamy wszystkie belki pamiętając o tym, aby nie były one zbyt długie, trzeba zostawić  miejsce dla tych zewnętrznych  kantówek, które będą łączyć nogi stołu i tworzyć jakby ramę tej naszej konstrukcji. 


 Zaczęłam od orientacyjnego ustawienia nóg, przyklejając je tymczasowo na klej do drewna aby móc wyznaczyć punkty początku i końca zewnętrznych kantówek, łączących 4 nogi. Nie ma to absolutnie żadnej mocy stabilizującej :) solidne utrzymanie nóg w pionowej pozycji, stół zawdzięcza kątownikom mocowanym na dalszym etapie. 




Najgorsze za mną :) największy stres, to czy wszystko będzie idealnie przycięte na odpowiednią długość. Wkręty i kątowniki, to już pikuś :)

Te żółte meblarskie kątowniki, które widać poniżej na zdjęciu, kompletnie nie zdały egzaminu. Nie sprawdziły się ani trochę, są zbyt słabe, nogi chybotały się na wszystkie strony.  Wykręciłam je i zamieniłam na metalowe (niestety zdjęciem tych właściwych już nie dysponuję), których użyłam po około 3 sztuki na jedną nogę, aby możliwie jak najlepiej ustabilizować konstrukcję.



No, także tego...


Taśma malarska w ruch i malowanie nóg, dopóki stół leży jeszcze do góry kołami :)


No... i stanął na własnych nogach :) przyszedł czas na wybór koloru blatu... a to nie taka prosta sprawa. Żadna bejca nie dała mi idealnego odcienia. Dopiero wosk Annie Sloan okazał się odpowiedni. Szkoda, że olśniło mnie po tak wielu próbach :) nie wpadłam na to wcześniej bo teoretycznie tego preparatu używa się do zupełnie innych celów i choć miałam go wcześniej w domu, to nie pomyślałam od razu, że na gołym drewnie tak pięknie wydobywa rysunek drzewa i podkreśla sęki. Nie wiem czy jestem prekursorką takiego zastosowania wosku... w każdym razie ja uważam się za małego odkrywcę :) kolor obłędny i wykończenie matowe, tak jak chciałam. Wosk nakładałam bawełnianą szmatką, przy użyciu gumowych rękawiczek, preparat jest dosyć brudzący. 



Tadaaam, puszę się :) 




Stół ma za sobą piękne Święta Bożego Narodzenia, było warto. 


Podejmiecie wyzwanie? :) Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...